poniedziałek, 17 lutego 2014

INFORMACJE


Chciałam Poinformować O Zmianach Jakie Zostają Wprowadzone .


Zakoończyliśmy Pierwszą Część " Pocałunek Śmierci " Druga Nazywa Się " Pocałunek Życia " W Związku Z Tym Na Końcu Postu Pojawi Się Link . Pocałunek Życia Jest O Dobrej Stronie Sisie Lecz O Ciężkiej Walce . Niall Jest Aniołem Stróżem Sisie . Liam Okazuje Się Aniołem Wickey . Jest To Powiązane Z Tym Że Niall Pocałunkiem Ocalił Sis Z Tąd Nazwa Pocałunek Życia .. A Także Powiązane Z Tym Że Tym Razem Ian Będzie Nękał Wic Która Jest W Ciąży . Li Jest Jej Aniołem Ponieważ Ją Wybawi . Tak Też . Alex Stanie Się Można Powiedzieć Samolubna I Zazdrosna Co Przyswoży Tylko Problemów . Alex Popełni Kilka Błędów Które Trudno Będzie Jej Naprawić . Pojawi Się Też Dwójka Nowych Bohaterów . Ale Tego Sami Już Się Dowiecie .


Oto I Link :
http://niall-horan-fanfiction-2.blogspot.co.uk/


 Wasze Sisie I Wickey

ROZDZIAŁ 53

**NIALL**

Czułem się strasznie milion myśli w głowie i głosy które słyszę miałem ich dosyć .... Wszedłem do łazienki i spojrzałem w lustro ... Zobaczyłem siebie całego spoconego nie wiedziałem co się dzieje z moim ciałem co się dzieje usłyszałem śmiech dziewczyny znanej mi bardzo ... Odwróciłem się za siebie ale nikogo nie było wtedy przed oczami zobaczyłem ją jak się śmieje :
Miałem dosyć rzuciłem czymś w ścianę ale to nie znikało ... Cały czas w głowie jej śmiech ... Jej cudowne usta .... Wybiegłem z łazienki walnąłem się na łóżko i zasnąłem śniłem tylko o niej .... Kiedy ją zobaczyłem była w czerwonej sukience i uciekała po schodach spoglądając na górę :
Zacząłem biec za nią ale wtedy zniknęła a ja krzyczałem z bólu .... Znalazłem się w ciasnym korytarzy zacząłem się oglądać ale nikogo nie było wtedy zobaczyłem dziewczynkę całą w łzach miała rozmazany makijaż i oddychała ciężko :
Spojrzałem na nią jeszcze raz ale ona zaczęła krzyczeć jak demon ...Więc zacząłem uciekać przez korytarz ale ona mnie goniła a korytarz jak by się zwężał i nie miał końca :
Upadłem na ziemie i wtedy znów inny pokój inne wszystko oprócz jednego Iana i Sis ... Całował jej rękę a jego oczy zrobiły się czarne :
Sis nie zwracała na to uwagę chciałem do niej podejść ale zatapiałem się w podłogę ... I wtedy się obudziłem z potem na cały ciele  głowa bolała ale zobaczyłem tylko jedno jak Sis szarpie się a Ian próbuje ją uspokoić ....Wtedy zemdlałem.... Obudziłem się w lesie zobaczyłem w oddali dom więc poszedłem do niego byłem cały brudny i nie wiedziałem co sie stało zajrzałem do okna i zobaczyłem ją moją kochaną Sis jak cierpiała wybiłem okno ręką i wszedłem do środka Ian tylko się na mnie spojrzał ... Przeciął swoją rękę i dał Sis a ona zaczęła pić .... Czułem ból straszny ból kiedy to zobaczyłem spuściłem wzrok ale nie mogłem i znów spojrzałem na nich :
Sis spojrzała na mnie a jej oczy zrobiły się czarne ... Ale chyba coś jej się stało ponieważ przestała pić jego krew i odepchnęła go podeszła słabo do mnie z swoimi pięknymi zielonymi oczami i powiedziała :
S-przepraszam...
Nie mogłem jej zostawić.... Spojrzałem na nią odgarnąłem jej włosy i wbiłem się w jej usta a Sis za ras odwzajemniła mój pocałunek :

N-jesteś dobra .....                                    
I-aaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!
Spojrzeliśmy na Iana a on krzyczał i zaczął się palić a po chwili z zniknął całkiem ... A ja tylko spojrzałem sie znów na Sis miałem ją na reszcie przy sobie .. całą i zdrową i tylko moją .....
___________________________________________________________________-
TAKI OSTATNI ROZDZIAŁ 1 CZĘŚCI OPOWIADANIA :-) <3 MYŚLĘ ŻE SIĘ WAM SPODOBA <3 <3 <3 :-) BO PRACOWALIŚMY NAD NIM Z WIC I TO BARDZO DZIĘKUJE CI MOJA KOCHANA <3 <3 <3 <3 <3  :-) 

sobota, 15 lutego 2014

ROZDZIAŁ 52

**SIS**

Dni mijały ... a ja i Ian całe dni spędzaliśmy tylko we dwoje .... Lecz coś się we mnie zmieniało czułam to ...
Obudziłam się z wielkim bólem głowy jak by ktoś mnie w nią uderzył czymś.... Wstałam powoli z łóżka i poszłam do Iana ale nie było go .... Weszłam do kuchni i zaczęłam jeść jogurt wtedy usłyszałam głosy wołały mnie ... Byłam lekko wkurzona nimi ... Wstałam z krzesła i poszłam do sypialni wtedy zobaczyłam Damon...:
S-Jak mnie znalazłeś ?!
D-Sis jesteś przewidywalna zobaczyłem cię wczoraj ..
S-Czego chcesz ?!
D-chce abyś wróciła Sis jesteś łowcą .... Demony nie kochają ..!
S-on mnie kocha !!! Wynocha ..!!!
D-nie Sis .... wiem że byłaś kiedyś we mnie zakochana wiem to....
S-TO DAWNO I NIE PRAWDA !!!! WYPIEPRZAJ Z TOND JUŻ !!!!!
Poczułam się strasznie upadłam na ziemie i zaczęłam ciężko oddychać .... Nie mogłam nic zrobić moja ciało było sparaliżowane .....
D-Sis co ci jest ?
S-NIE DOTYKAJ MNIE !!!!
Wbiłam się paznokciami w podłogę wtedy zobaczyłam Iana podniósł mnie i położył na łózko rozciął swoją rękę i dał mi ją do ust .... Ból ukoił się ale ja patrzyłam się tylko na Damona ..... Który patrzył się na mnie z wielkimi oczami .... Kiedy wyszli ja zasnęłam za ras ....

**DAMON**

Byłem w wielkim w szoku kiedy to wszystko się stało Ian spojrzał na mnie i zrobił jedno pokazał swoje czarne oczy uśmiechając się ...:
D-co jej robisz draniu !!!
I-robię ukojenie Demon .... mówiłem jeśli nie będzie pić mojej krwi umrze ....
D-kłamiesz !!! masz ją zostawić ..!! wiesz o klątwie !!!
I-o jakiej klątwie !!!
D-Sis ma na sobie klątwę a ty ją zabijasz !!!
I-teraz ty kłamiesz !!!! wynocha już !!!!
D-nie pójdę bez niej !!!!
I-ona z tobą nie pójdzie rozumiesz kochamy się !!!
D-hahaha nie rozśmieszaj mnie !!! Demony nie kochają !!!
Wtedy zobaczyłem Anioła Sis poszedł do jej pokoju a Ian za ras za nim ..... Zobaczyłem że Cas zwinął jej ręce i włożył jej rękę do brzucha a ona krzyczała ..... Ian próbował odciągnąć Casa ale kiedy go dotknął jego rękę prawie by się spaliła ....:
I-aaaa!!!!!!
Sis obudziła się za ras miała czarne oczy była wściekła zerwała sznurek na rękach rzuciła kasa na ścianę a ja wyciągnąłem sól i sypnąłem na nią ...Ona zaczęła krzyczeć z bólu jaki jej zrobiłem nie chciałem tego ale musiałem ..... Sis upadła na ziemie koło Iana i chwycili się za rękę wspierali się widziałem to..... Wybiegłem z domu i odjechałem samochodem ....

**WIC**

Siedzieliśmy w domu z Alex obie martwiłyśmy się o Sis o to co jej jest .... Wtedy pojawił się Cas obie wstałyśmy z kanapy i podeszłyśmy do niego ...:
W-Cas i jak ?
C-Sprawdziłem czy ma dusze ale jest na swoim miejscu .... lecz jest strasznie zdarta ....Sis zrobiła coś czego nigdy nie powinna robić Wic ....
W-znaczy ?
Cas spojrzał się na mnie i wtedy już wiedziałam Sis przespała się z Ianem dlatego była taka wściekła dlatego jej oczy robiły się ciemne ... Spojrzałam na Alex a ona mnie przytuliła :
A-będzie dobrze .....
Cas-słuchajcie dziewczyny muszę teraz iść ....
W-dobrze dzięki Cas ...
Castel zniknął a ja i Alex siedziałyśmy na kanapie przytulone do siebie ....

**SIS**

Kiedy się obudziłam czułam znów to samo ten ból .... Wyszłam z domu na świeże powietrze i wtedy upadłam czułam jak by moje ciało się paliło..... Miałam tego dosyć wstałam z wielkim bólem i pobiegłam szybko nad jezioro weszłam do wody i wtedy ból przestał mnie dręczyć ..... Zobaczyłam Iana wszedł do wody i przytulił mnie a nasze usta złączyły się :


piątek, 14 lutego 2014

ROZDZIAŁ 51

**SIS**

Kiedy otworzyłam oczy zobaczyłam że jestem w innym miejscu że to nie ten dom w którym byliśmy koło mnie leżał Ian uśmiechnęłam się do niego a on wszedł na mnie i zaczął mnie całować :
Cały czas się uśmiechałam Ian był nachalny ale magiczny....

2 MIESIĄCE PÓŹNIEJ :


**WIC**

Kiedy minęły 2 miesiące a Sis nadal nie wróciła martwiłam się o nią co raz bardziej .... Wiedziałam że żyje czułam to ... Dean szukał śladu Iana ale nigdzie nie było go aż do tego dnia kiedy go złapał zaczął torturować ale on nie chciał nic powiedzieć a on krzyczał :
D-POWIEDZ GDZIE ONA JEST !!!!
I-Hahaha braciszek się martwi ..?
D-GADAJ !!!
I-jest w bezpiecznym miejscu ....
D-CO JEJ ZROBIŁEŚ !!!
I-ja sama się we mnie zakochała .... Dean Dean Dean myślisz że jeśli będziesz mnie torturował to ona tego nie czuje pije moją krew jest stworzona ze mnie... hahaha
D-O CZYM TY MÓWISZ DO CHOLERY ..!!
I-Sis potrzebuje krwi Demona jeśli jej nie będzie pić umrze .....
W-co !! kłamiesz !!
I-okłamywał bym was .... hahaha uuu Sis się wściekła idzie po was hahaha
W-CO JEJ ZROBIŁEŚ !!!!
Wbiłam w niego sztylet na demony ...:
I-AAAAAA!!!! mówiłem nic ...
D-KŁAMIESZ !!! GADAJ !!!
I-ja nic nie wiem naprawdę ....
Spojrzałam na niego chwyciłam za jego twarz przechyliłam ją a Dean wsypywał mu do buzi sól :

I-AAA!!!! PRZESTAŃCIE AAA!!!!
W-gadaj już !!!!
I-nic jej nie zrobiłem naprawdę ... nigdy bym jej nic nie zrobił ..
D-KIEDYŚ CHCIAŁEŚ JĄ ZABIĆ SUKINSYNU !!!
Wtedy zobaczyłam jedną osobę za którą tak tęskniłam ... Wyglądała strasznie była ubrana w ciemne rzeczy kiedy otworzyła oczy zobaczyłam tylko jedno :
Jej ciemne oczy spojrzałam na Iana jego oczy również były ciemne :
I-a mówiłem że przyjdzie ...
W-sis...
S-macie go puścić ...
W-Sis co się z tobą stało ?
S-zmieniłam się na lepsze .... WYPUŚCIE GO !!!
D-nie Sis ....
Dean wbił sztylet w jego tors a Sis zaczęła krzyczeć jak opentana  :
W-Dean wyciągnij to z niego ..!!
Dean szybko wyciągnął sztylet a Sis wkurzyła się jeszcze bardziej podeszła do Dean i chwyciła go za gardło Dean zaczął się szarpać ...a Sis nie przestawała go trzymać ...:
W-Sis proszę zostaw go !
Sis rzuciła Dean na ścianę a on stracił przytomność ..... Sis zbliżała się do mnie a ja chwyciłam sztylet do ręki:
W-Sis nie chce ci nic zrobić ...
S-TO WYPUŚĆ GO ..!!!
W-już ...
Wypuściłam Iana a on za ras pobiegł do Sis i przytulił ją :
S-nic ci nie jest ?
I-nie a tobie ..
S-nie... Ian przepraszam cię ...
I-za co .... Sis...
S-że jestem łowcą ...
I-ciiii... kocham cię Sis...
S-a ja ciebie ...
Kiedy to usłyszałam zobaczyłam że Sis naprawdę go kocha że nie damy rady jej odciągnąć od niego .... Wtedy pojawił się Castiel spojrzał na Deana a potem na mnie :
W-Cas...
C-Ian ..!! wypuść ją ..!! już !!
S-zostaw go !! Bo zobaczysz na co mnie stać ..!!
C-Sis nie boje się ciebie jesteś słaba !!
S-zobaczymy ..!!
Sis podeszła do Castiela i odepchnęła go z całej siły ... a on wpadł na ścianę ...:
C-piłaś krew ...
S-i co z tego jestem wolna Cas nareszcie wolna kontroluje tego Demona we mnie nadal jestem tą samą osobą a to wszystko Ian...
C-Ian proszę cię wypuść ją ..!!
I-nie mogę nie ja ją trzymam .... już za późno ... Sis choć ...
Sis ostatni raz się uśmiechnęła do Castiela i zniknęła ... ja szybko podeszłam do Dean i zaczęłam go budzić ... Cas podszedł do niego i wtedy Dean obudził się :
C-macie na nich uważać ...
D-ale co jej się stało Cas ?
C-ma klątwę a Ian ją pogłębia ... lecz on nic o tym nie wie kocha ją ale nie wie o klątwie ...
D-Cas przestań Demony nie mają uczyć !
C-on ma .... Dean Sis wam nie powiedziała co stało się w piekle ... ona tam była z Ianem ... tam zaczęło się to uczucie ...
Spojrzałam na Castiela a on zniknął ... Zaczęłam coraz bardziej się o nią martwić o to co się stanie Cas nie powiedział nam jak można unicestwić klątwę i co to za klątwa .....
_________________________________________________
TAKI KOLEJNY ROZDZIAŁ MIŁEGO CZYTANIA !! <3 <.3 <3

czwartek, 13 lutego 2014

ROZDZIAŁ 50

**SIS**

Kiedy Alex wyszła ja z Ianem usiadłam na kanapie położyłam głowę na jego kolanach a on mnie pocałował :
Wtedy do salonu weszła Wic i Dean kiedy mnie zobaczyli nie wiedzieli co powiedzieć ... Zaczęli się na mnie wydzierać a ja poczułam gniew wielki gniew :
S-KOCHAM GO !!!! 
D-CO TY WYGADUJESZ ..!!! TO DEMON SIS !!! 
S-TAK JAK JA !!! 
W-sis nie jesteś nim.... 
S-JESTEM .... !!! ZOSTAWICIE MNIE !!
Chciałam wybiec z domu ale Dean złapał mnie za rękę :
S-PUŚĆ MNIE !!!!
D-NIE !!
Wtedy podszedł Ian i uderzył Dena złapał go za rękę i zaczęliśmy biec... Pokochałam go tak mocno ale nikt tego nie rozumie wtedy zaczął padać deszcz a Ian podszedł i zaczął mnie całować byłam cała mokra :
I-kocham cię ...
S-a ja ciebie ...
I-wyjdźmy gdzieś ...
S-ale gdzie ?
I-gdzie kol wiek jestem demonem mogę cię zabrać gdzie chcesz ...
S-chce abyś zabrał mnie do łóżka ... 
Ian uśmiechnął się i wtedy byliśmy w jakimś domu w sypialni zaczęliśmy się całować a Ian rzucił mnie na łózko nadal całując :
Poczułam się inaczej pragnęłam go tak mocno ...:
I-skarbie mam coś dla ciebie ...
S-co takiego ...
Ian przeciął rękę i wtedy zaczęła lecieć mu krew a ja zaczęłam pić moja oczy zrobiły się czarne wiedziałam że tak będzie .... Ian tylko się uśmiechał byłam cała w krwi ale on nadal minie całował zaczął mnie rozbierać i całować po ciele kiedy byliśmy nadzy on we mnie wszedł a ja poczułam go był nachalny ale podobało mi się wbijałam się w jego plecy tak mocno że poczułam jak leci mu krew :

I-aaa!! cii zagoi się ...
Ian nadal to robił był szybko nachalny ale bardzo namiętny .... czułam go .... i chciałam go czuć ..... Kiedy to się skończyło patrzyliśmy się w siebie i całowaliśmy było magicznie wspaniale ..:
S-już wiem gdzie chce wyjechać ... z tobą 
I-gdzie ? 
S-do piekła ...
I-Sis nie mogę ci tego zrobić ... 
S-ale ja chce Ian tam nikt nas nie znajdzie będziemy razem na zawszę .... 
Ian spojrzał się na mnie a ja wbiłam się w jego usta ..... 
S-tak bardzo cię kocham ...
I-a ja ciebie Sis ... moja kochana łowczyni ...
S-zły Demon... 
Ian znów we mnie wszedł ostro a ja krzyczałam ... z bólu jaki mi robił ale ten ból był przyjemny jak każdy Ian znów dał mi krwi ssałam jego rękę a on we mnie pchał .... Czułam jak czuje w sobie zło jak wylewa się na mnie ... że nie ma już nic oprócz zła ........

ROZDZIAŁ 49

**ALEX**

Szłam właśnie z Louisem do jego domu ... Kiedy weszliśmy do niego zobaczyłam fortepian uśmiechnęłam się do niego a on odwzajemnił to :
A-umiesz grać ?
Lou-troszkę ..
A-nigdy nie widziałam u ciebie fortepianu ...
Lou-tak wiem mama dostała go od kogoś ... kiedyś grałem jak byłem mały...
A-aha..
Przeszłam koło fortepianu i musnęłam klawisze ręką :
Louis zdziwił się kiedy usiadłam koło fortepianu i dotykałam rękami klawiszy i wtedy zaczęłam grać :
Louis patrzył się na mnie i wsłuchiwał się w piosenkę
Wtedy zaczął sam ze mną grać uśmiechając się patrzyłam z lekka jak gra ..... Kiedy skończyliśmy Louis spojrzał się na mnie a nasze głowy zaczęły przybliżać się :
Wtedy poczułam jego warki były delikatne i uśmiechnięte :
Lou-nie wiedziałem że umiesz grać ...
A-a ja że ty umiesz...
Lou-mówiłem jak byłem mniejszy grałem ...
A-ja uczyłam się dla hobby ale dawno nie grałam...
Louis uśmiechnął się i pocałował moje czoło :
O 20 wyszłam z jego domu... Kiedy przechodziłam koło domu Wic pomyślałam może do niej wejdę ... Kiedy zapukałam zobaczyłam Sis była w ręczniku :
S-hej co tu robisz ?
A-hej... przyszłam a co ?
S-yyyy nic wchodź ...
Kiedy weszłam do domu Sis uśmiechnęła się :
S-pójdę się ubrać za ras wracam ....
A-dobrze...
Usiadłam na kanapie i czekałam ... Kiedy Sis przyszła miała na sobie męską koszulkę i krótkie spodenki.... :
A-gdzie jest Wic...
S-wyszła z Denam na kolacje .... a jej tata na polowanie...
A-nie poszłaś z nim...
S-nie mogłam ...nie poluje od 2 miesięcy...
Sis posmutniała lekko a ja spojrzała na nią i za ras się uśmiechnęła :
A-przepraszam za dzisiaj wiem że nie chce już z nim być .....
S-Alex wiem że chcesz dobrze ty i Wic ale ja już nic do niego nie czuje... a on też ... to zniknęło tak jak przeczuwałam... Alex
A-ale...
S-nie ma żadnego ale !!! przepraszam znów się zdenerwowałam .... przepraszam... teraz mów jak tam ty i Louis ...
A-jest dobrze..naprawdę co raz bardziej się w nim zakochuje...
S-widzisz..... jest dobrze
A-ale jest mały problem ....
S-jak ??
A-Louis pobił strasznie Harrego ...
S-dlaczego ?
A-bo on chciał mnie zgwałcić ...
Spuściłam wzrok widziałam że Sis jest zaskoczona :
S-co ci chciał zrobić ..?
A-nie proszę nie chce już tego mówić ....
S-będzie dobrze jesteś szczęśliwa z Louisem ....
A-wiem Sis....
Uśmiechnęłam się a Sis mnie przytuliła :
Wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi.... Sis szybko poszła otworzyć ...

**SIS**

Kiedy usłyszałam dzwonek wiedziałam kto to ... Poszłam otworzyć a w drzwiach zobaczyłam Iana uśmiechnęłam się do niego a on to odwzajemnił :
S-hej...
I-cześć
S-wejdź...
Wtedy Ian spojrzał na drzwi....na których był znak na demony ..:
S-a no tak zapomniałam ....
Zmazałam go a Ian wszedł kiedy Alex nas zobaczyła spojrzała na Iana nie wiedziałam o co jej chodzi ale chyba była zła....
______________________________________
KOLEJNY ROZDZIAŁ DLA WIC PRZEPRASZAM ALE NIE MAM WENY STRACIŁAM JĄ :-(

sobota, 8 lutego 2014

ROZDZIAŁ 48

**WIC**

Tak naprawdę nie wiedziałam co robię całowałam się z Liamem z chłopakiem z którym kiedyś nigdy nie chciałam gadać ani nic mieć wspólnego ... Odepchnęłam go lekko a on spojrzał na mnie ty zabójczym spojrzeniem a ja nie wiedziałam co zrobić :
W-Liam ja już pójdę ....
Oderwałam się od niego i poszłam szybkim krokiem do domu .... Kiedy weszłam zobaczyłam Dena przytuliłam się do niego a on mnie pocałował :

D-skarbie tęskniłem ....
W-ja też ...
D-jak tam nasz skarb ...
Dean dotknął mojego brzucha a ja się tylko uśmiechnęłam :

W-jest dobrze to jednak 3 miesiąc ....
D-no wiem ... coś sie stało Wic ??
W-nie a co miało by się stać ?
D-no właśnie nie wiem ...
W-powiedz mi lepiej jak było na palowaniach ...
D-wiesz było dobrze ... kolejny demon zamknięty tym razem Ian ...
W-kto ...?
D-Demon który chciał kiedyś zabić Sis ...
W-to dobrze że go zamknąłeś ...
D-wiem skarbie
W-jesteś wspaniałym bratem ....
D-a za niedługo będę wspaniałym ojcem

TYDZIEŃ PÓŹNIEJ :

**SIS**

Miałam dosyć nie wiedziałam co o tym wszystkim sądzić mój bart wysłał Iana do piekła a ja za nim tęskniłam i nie wiem dlaczego płakałam i miałam dosyć .... Sam mówił mi aby go uwolniła że jeśli go kocham nie pozwolę mu cierpieć ... Nie wiem co mam robić ... Siedziałam w pokoju wypłakując się z telefonem w ręce patrzyłam nie wiem na co i nie wiem dlaczego płakałam :

Czy ja go kocham cały czas coś do niego czułam że on mnie potrzebuje a ja potrzebuje go zaczęłam wzywać mojego anioła po chwili zobaczyłam go :
S-Cas ...
C-yy Sis witaj ..
S-cześć ... myślałam że się nie pojawisz ...
C-jestem twoim aniołem dlaczego miał bym się nie pojawić ....
S-musisz coś dla mnie zrobić ...
C-co ??
S-Jak demony uwalniają się z piekła ?? Nigdy tego sie nie dowiedziałam ...
C-dlaczego mnie o to pytasz Sis ?
S-po prostu jestem ciekawa...
C-wiesz są drzwi które prowadzą do piekła .... Demon może się przez nie wydostać w każdej chwili ale tylko jeden demon....
S-rozumiem ....
C-Sis co się stało ??
S-nic naprawdę ....
C-powiedz mi Sis ..
S-zakochałam sie rozumiesz i muszę go uwolnić !!
C-ale kogo ... Sis ??
S-Iana .... !!!
Cas zniknął a ja wiedziałam że powie to komuś że będę miała kłopoty ...Wzięłam książkę z wszystkimi potrzebnymi znakami i szybko zbiegłam do piwnicy ... Tam zrobiłam to wezwałam Iana musiałam to zrobić moje ostatnie słowa "bonum ex malo non fit" i wtedy wszystko zgasło a ja czułam zimno wtedy ktoś mnie dotknął odwróciłam się i zobaczyłam go mojego ukochanego dotknęłam jego policzka a on się uśmiechnął :
S-Ian ..!
I-Sis skarbie ... dziękuje ...
S-przepraszam za Dena ale on ....
I-ciii ... musisz wiedzieć że cię kocham tak bardzo cię kocham ...
S-wiem to ... i też to sobie uświadomiłam że pokochałam cię ...
Ian przytulił mnie i zaczął całować moje usta a ja czułam się inaczej byłam szczęśliwa :
Kolejny dzień :


**ALEX**

Z Louisem jesteśmy już od tygodnia oficjalnie parą ... Kochałam go tak mocno ...Szłam do szkoły kiedy ktoś złapał mnie za rękę i pocałował mój policzek :
A-Louis ...
Lou-hej skarbie jak tam ??
A-idę do szkoły ...
Lou-nie nie idziesz ....
A-muszę misiu ...
Lou-no wiem ... choć ...
Poszliśmy razem do szkoły wtuleni w siebie :
Lou-kocham cię Alex ...
A-a ja ciebie Louis ...
Weszliśmy do szkoły zobaczyłam Wic przy szafce tuliła się do Sis :
Pocałował Louisa policzek a on poszedł do Nialla ..a ja do dziewczyn:
A-hej hej ...
W-o hej Alex
S-hej ...
A-jak się czujesz ??
W-lepiej naprawdę ale już za miesiąc nie chodzę do szkoły ,....
S-nie ...
W-tak Dean mi zakazał ...
S-rozumiem ...
A-ja też ... Sis jak tam ?
S-co jak tam ?
A-no jak u ciebie ...??
S-dobrze naprawdę ...
A-a Niall
S-nie chce o nim gadać okej !
A-Sis widzę że coś do niego czujesz !
S-nic do niego nie czuje ... mam innego !
A-kogo !
S-nie mogę ci powiedzieć !!
Sis zamknęła głośno szafkę i odeszła od nas wściekła ...Ja i Wic tylko spojrzałyśmy się na siebie i nic nie mówiłyśmy :
W-co jej jest ?
A-nie wiem Wic nie mam pojęcia ... choć idziemy na lekcje ....
________________________________
TAKI KOLEJNY ROZDZIAŁ <3 <3  DLA WIC I OLI <3 KOCHAM WAS DZIEWCZYNKI <3 <3 <3 <3